sobota, 2 stycznia 2016

Marzenia w chmurach

Świadkowie mojego wczorajszego fejsbukowego biadolenia już wiedzą, że nowy rok zapoczątkowałam bolesnym rozstaniem z maleńkim lalkowym marzeniem. Rozstanie miało charakter nie tyle melodramatu, ile tragifarsy - w dniu zakończenia licytacji odkryłam, że dziesięć miesięcy temu nasza wspólnota mieszkaniowa uchwaliła podwyżkę czynszu, który to fakt jakoś do mnie nie dotarł, choć jestem w zarządzie wspomnianej wspólnoty... Proza życia zwyciężyła i zamiast licytować, z bólem serca (i portfela) wyrównałam deficyt.
Na pocieszenie zaczęłam oglądać cudze lalki, na wszelki wypadek dziewczynki, ponieważ płci nadobnej nie kolekcjonuję i mogę podziwiać platonicznie - zazdrość mnie nie zżera, co najwyżej z lekka nadgryza.
Błąkając się po rubieżach Internetu natknęłam się na taką perełkę:



Z pomocą Yandexu dotarłam do informacji o cudeńku i jego autorce.
Lalka o wysokości 55 cm, wykonana z fimo, nosi nazwę Marzenia w chmurach i jest dziełem mieszkanki Sankt Petersburga, Iriny Dejneko.
Lalkami autorskimi zajęła się w latach 90-tych minionego stulecia, kiedy kryzys kinematografii dotknął wytwórnię filmową "Lenfilm" - jej dotychczasowe miejsce pracy. Kryzys minął, wytwórnię sprywatyzowano, ale Irina nie umiała się już rozstać z nową pasją. Zaczynała od lalek z porcelany, potem zaczęła eksperymentować z tworzywami polimerowymi. Opracowała własną technologię osadzania włosów na głowie lalki. Współpracuje z lalkowymi galeriami "Wachtangow" i "Przestrzeń lalek" w Moskwie oraz "DekArt" w Sankt Petersburgu. Jest członkiem Związku Twórczego Artystów Rosji i Międzynarodowego Stowarzyszenia Twórców Lalek oraz moderatorem portalu www. kukly.ru.


A teraz popatrzcie, jak zmieniał się i doskonalił jej warsztat na przestrzeni dziesięciu lat:

2005 r. - Wróżki Zielona i Liliowa, 45 i 46 cm, fimo, 9 punktów artykulacji

2006 r. - Fala, 53 cm, fimo, naturalne włosy
 
2007 r. - Przechadzka, 46 cm, Sculpey Living Doll, Sculpey Super Flex
 
2008 r. - Nieskończoność, 54 cm, ProSculpt
 
2009 r. - Zmierzch, 56 cm, paper clay
 
2010 r. - Jej Królewska Wysokość, 59 cm, paper clay
 
2011 r. - Przestrzeń  wewnętrzna, 54 cm, Artista Formo
 
 2012 r. - Holiday, 62 cm, Sculpey Living Doll
 
2013 r. - Zamieć, 57 cm, ProSculpt
 
2014 r. - Marusia, 44 cm, plastik

2015 r. Królowa śniegu, 58 cm (królowa) i 47 cm (Gerda), La Doll Premier oraz
Sculpey Living Doll (Kaj)
 
Jeśli ktoś czuje jeszcze niedosyt, może sięgnąć do źródła pokazanych zdjęć:  
http://ira-deineko.livejournal.com
http://kukly.ru/deneko/galery/
A na dobranoc panna, która wzbudziła we mnie najcieplejsze uczucia, czyli Węgielek:
 

wtorek, 22 grudnia 2015

Nastoletnie Prettie Girls

Pięć lat temu One World Doll Project, firma-córka One World Holdings Inc, zadebiutowała linią  dwunastocalowych The Prettie Girls, złożoną z pięciu lalek: Leny, Valencii, Kimani, Dhary i Alexie. Nazwa powstała jako akronim słów P(ositive) R(espectful) E(nthusiastic) T(ruthful) T(alented) I(nspiring) E(xcellent), a motywem przewodnim marki stała się multikulturowość.



W październiku 2015 r. do sieci Walmart trafiły młodsze siostrzyczki tych lalek, Prettie Girls Tween Scene, które powstały w wyniku współpracy One World Doll Project z firmą Roberta Tonnera. I na tym nie koniec, ponieważ u progu zimy Tonner Doll Company ogłosiła połączenie obu firm pod nazwą Tonner One World! Zapowiada się interesująco, a na razie przyjrzyjmy się nastoletniej wersji Prettie Girls.

Afroamerykanka Lena



Hiszpanka Valencia 



Afrykanka Kimani



Dhara z Azji Południowej


Alexie (wg typologii antropologicznej E. A. Hootona i twórców strony internetowej firmy - rasy kaukaskiej;)


Azjatka Hana

(Materiały poglądowe pochodzą ze strony http://oneworlddolls.com/)

Jak widać, serię wzbogacono o nową postać. Lalki są nieco wyższe od swoich "dorosłych" wersji (liczą 15,5 cala) i różnią się od nich proporcjami, co może się podobać miłośnikom "dyniogłówek". Dzięki bardziej zróżnicowanemu makijażowi, silniej podkreślającemu różnice etniczne, wydają się ciekawsze od poprzedniczek. Są też całkiem przyzwoicie artykułowane, co doskonale ilustruje poniższe zdjęcie z bloga http://www.toyboxphilosopher.com:




Jeśli komuś wpadła już w ręce któraś z panienek, jest gorąco proszony o podzielenie się wrażeniami:)

PS Jak widzę, Amerykanos.pl oferuje na razie tylko Valencię za 191 złociszów (Amazon ma ją w cenie 39.97$) - zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie.