piątek, 7 lutego 2014

Przed przybyciem Kopciuszka

Wczoraj przyjechały buciki. Nieopatrznie włożyłam je na nogi Lotharowi, który zmierzył mnie najbardziej paskudnym ze swoich wrednych spojrzeń, dając do zrozumienia, że nie zamierza się z nimi rozstawać. Przekaz dotarł. Na szczęście Jego Wysokość raczył oddać mi do dyspozycji swoje stare obuwie, więc przybyszowi nie grozi bosonogość. Przy czym w przypadku lalek pojęcie "znoszone buty" nie ma racji bytu.

Wczoraj odwiedziłam zaprzyjaźnioną pasmanterię i wyszłam bogatsza o kilka rodzajów koronki, w tym czarne bawełniane cudo do złudzenia przypominające pajęczynę. ("Zaprzyjaźniona" oznacza w tym przypadku miejsce, w którym sprzedawca przyjaźnie odnosi się do zbzikowanego klienta, tj. ze stoicką miną udaje, że ma do czynienia z człowiekiem normalnym.)

Dziś z entuzjazmem zabrałam się do szycia, żeby nowy lalek nie musiał po opuszczeniu pudła błyskać gołym zadkiem ani przyrodzeniem. Entuzjazm był tym większy, że wcześniej byłam na dobrosąsiedzkich posiadach nalewkami płynących. W efekcie powstały... hmm... pantalony. Tak jakby. Takie trochę w klimacie flamenco i paso doble. Na wszelki wypadek nic już dziś nie szyję...
Dobranoc;)



sobota, 1 lutego 2014

Dla tych, co kochają okruszki...

Rozczulają mnie lalkowe drobinki, które można posadzić na dłoni.
Jednak nie do tego stopnia, żeby na słodkiego malucha z FairyLand wysupłać 300 dolarów. Mogłoby się bowiem okazać, że z kruszynkami jest u mnie tak, jak z lalkowymi pannami - zachwycają mnie, ale na cudzej półce...
Dla osób, które chciałyby się upewnić, że lalka w rozmiarze kieszonkowym  jest tym, co Tygrysy lubią najbardziej, dobrym rozwiązaniem będą wysokie na 12,5 cm Ai Dolls, produkowane w latach 2007-2009 przez Jun Planning, a następnie przez Groove Inc.

Wbrew niektórym aukcyjnym czy sklepowym opisom nie zaliczają się do BJD, ponieważ ich ciałka nie są żywiczne, tylko wykonane z polistyrenu - jak u Pullip czy J-Doll. Są jednak masywniejsze, cięższe i bardziej odporne, niż u większych "krewniaków".

Artykulacja Ai Doll jest wzorowana na BJD - pojedyncze jointy znajdują się w nadgarstkach, łokciach, ramionach, biodrach, kolanach i kostkach. I podobnie jak u BJD wszystkie części ciała łączy gumka. Tu możecie obejrzeć malucha ze wszystkich stron: z przodu, z tyłu i z boku.

Kolejne podobieństwo to głowa złożona z dwóch części, które nie są sklejone ani połączone śrubkami - łączy je tylko magnes.
Oczy przymocowano przy pomocy eyes mud, a perukę przytrzymują rzepy. Rozmiar oryginalnych oczu to 10 mm, peruki - 4,5".
Oto tutorial dotyczący wymiany oczu: How to change eyes Jun Planning Ai Dolls.

Możemy wybrać lalkę:
- bez otworów na oczy (śpiącą)

 Marigold
- z półotwartymi oczami

  Larkspur

- z szeroko otwartymi oczami

Nierembergia

Maluszka dostaniemy w pięknym, wyściełanym pudełku, z pokrywką zamykaną na magnes.


W zagłębieniach oprócz lalki znajdziemy akcesoria i maleńkie pudełeczko zawierające eyes mud.

 Tsubaki

Wszystkie Ai Dolls są dziewczynkami (niestety!) i noszą "roślinne" imiona, ponieważ w zamyśle projektantów miały być duszkami kwiatów. Dodam, że jest w czym wybierać, bo od 2007 r. ukazało się kilkadziesiąt wcieleń maleństwa, a aktualna cena wynosi od ok. 120 do 400 zł.

Pod tym linkiem znajdziecie katalog laleczek: Ai Doll Release List

Na zakończenie parę linków do zdjęć ownerskich:

W poście wykorzystałam w celach poglądowych fotografie promocyjne lalek oraz zdjęcia ze strony sklepu Toymalaysia Official Store.